XXI wiek to era cyfryzacji i robotyzacji. Wydaje się, że pojawienie sztucznej inteligencji to tylko kwestia czasu, a wszyscy czekamy na nowe odkrycia kosmosu i alternatywnego życia. Tym czasem przyroda płata nam figle. Nie tylko zmiany pogody nas zadziwiają. Masowe ukąszenia owadów stają się powszechnym zjawiskiem. Nasza niepohamowana ingerencja w środowisko, masowe wycinanie lasów w niektórych krajach powoduje, że zwierzęta pozbawione swoich naturalnych środowisk coraz śmielej przenoszą się do zamieszkałych przez człowieka osiedli chcąc wywalczyć swoje miejsce na ziemi.

 

Ukąszenia owadów są coraz częstsze

15 września 2018 roku podczas imprezy „Biegam bo lubię”, która odbywała się w jednej z mazurskich wsi szerszenie zaatakowały setkę biegaczy dotkliwie żądląc osiemnastu z nich. Owady zaatakowały ludzi, którzy biegli ścieżką obok ich domu, drzewa w którym miały swoje gniazdo. Pogryzły więcej biegaczy, ale użądliły jedynie osiemnastu.

Miesiąc wcześniej media odnotowały podobny atak w zachodniopomorskim. Tam ofiarą padła czteroosobowa rodzina spacerująca ścieżką przy lesie. Chmara szerszeni była bezlitosna. 12-letniego chłopca szerszenie ugryzły 20 razy, a jego młodszą o cztery lata siostrę 10-cio krotnie. Potem zaatakowały rodziców. Co ciekawe szerszenie gryzły swoje ofiary, a nie żądliły. O sprowokowanie szerszeni podejrzewa się rolnika, który wykonywał prace polowe, na sąsiadującym z gniazdem polu. Natomiast kilka dni wcześniej w oddalonych o kilkadziesiąt kilometrów Niemczech na skutek użądlenia zmarł kolarski mistrz świata Andreas Kappes.

 

Niebezpieczne owady w Polsce możemy podzielić na te, które gryzą, kąsają, które żądlą i te które „tylko” gryzą i żądlą. Oczywiście w ramach tych samych owadów żądlą samice, a kąsają samce.

 

Ugryzienie, ukąszenie różni się od użądlenia tym, że podczas ukąszenia toksyny i jad owada dostają się pod skórę człowieka wraz z jego śliną. Natomiast użądlenie dotyczy tych owadów, które mają żądło. Podczas ataku wbijają lub wstrzykują one żądło znajdujące się na końcu odwłoka pod skórę swojej ofiary.

 

Skutki w jednym i drugim przypadku są uzależnione od rodzaju owada (stawonoga) i stopnia w jakim konkretna osoba reaguje na wstrzyknięte mu toksyny. U jednych reakcja alergiczna organizmu nie jest wręcz zauważalna, u innych może spowodować poważny stan, a nawet śmierć.

 

Ukąszenia owadów, ugryzienia owada czy stawonoga najczęściej wywołuje zmiany skórne. Swędzące bąble, opuchlizna, obrzęk. Niektóre owady, jak kleszcze, czy komary mogą przenosić niebezpieczne choroby, takie jak borelioza, czy gorączka krwotoczna.

Alergia na jad owadów błonkoskrzydłych (osa, szerszeń itd.) powoduje gwałtowną reakcję organizmu, która może skończyć się anafilaksją, wstrząsem anafilaktycznym, który przy braku podjęcia natychmiastowego leczenia prowadzi do zgonu.

Natura wyposażyła stawonogi w różne mechanizmy obronne przed drapieżnikami, które mogą im zagrozić. Ich atak jest jedynie w sytuacji bezpośredniego zagrożenia. Wyjątkiem są szerszenie, którym jad służy również do zabijania innych owadów i w ten sposób zdobywania pokarmu. Niektóre mogą kąsać, gryźć inne tak jak owady błonkoskrzydłe posiadają jad, który znajduje się w ich żądle. Groźne mogą być wszystkie od biedronki po szerszenie.

 

Ukąszenie, ugryzienie owada niejadowitego – biedronka

Biedroneczki są w kropeczki śpiewała przed laty Kasia Sobczyk. Te niewinne, kolorowe owady często pokazujemy dzieciom by liczyły czarne kropeczki na ich czerwonych skrzydełkach. Jednak pewnie nie jedną osobę taka biedroneczka ugryzła, gdy kropeczki liczyliśmy „zbyt intensywnie”. Prawdziwy problem z biedronkami pojawił się wraz w pojawieniem się odmiany pomarańczowych biedronek.

 

Biedronka azjatycka, zwana wojowniczo biedronką ninja, nie dość, że zaczęła nam się wprowadzać do naszych domów to jeszcze potrafi być niebezpieczna, gdyż jej ukąszenie wywołuje alergię. Biedronki te specjalnie sprowadzono do Europy z Ameryki Północnej by zwalczała mszyce. Dlatego biedronki są pożyteczne. Pierwsze zauważono w Wielkopolsce w 2006 roku. Od tego czasu rozpowszechniły się w całym kraju i co gorsza świetnie czują się w naszych domach. Ukąszenie owadów takich jak biedronki azjatyckiej powoduje: nieżyt nosa, astmę, pokrzywkę i obrzęk naczyniowo-ruchowy, który został potwierdzony w dwu przypadkach u dzieci w USA. Jedynym sposobem na pozbycie się biedronek z domu jest moskitiera i odkurzacz.

 

Ukąszenie pająka

Owady to stawonogi, podobnie jak pajęczaki. Wszystkie pająki posiadają jad. Również te mieszkające w Polsce. Ukąszenie pająka wygląda podobnie do ukąszenia komara tyle, że na skórze znajdziemy dwa nakłucia, a nie jedno. Ukąszenie pająka w Polsce zazwyczaj nie jest niebezpieczne.

 

Do najniebezpieczniejszych pająków należą:

Pająk krzyżak, to bardzo pożyteczny pająk, którego jedynie odwłok straszy nas przed ukąszeniem. Gdy do niego dojdzie występuje jedynie rumień i niewielki obrzęk.

Pająk wodny topik, dysponujący bolesnym jadem.

Kolczak zbrojny, mimo że ukąszenie jest bolesne, powoduje wymioty i bóle głowy, a ranka po ukąszeniu może puchnąć, jednak nic więcej nam nie grozi.

Tarantula ukraińska, duży pająk o średnicy do sześciu centymetrów. Mimo to nie jest bardziej jadowity od innych pająków. Niebezpieczny jedynie dla osób o osłabionej odporności.

Sieciarz jaskiniowy, najbardziej jadowity pająk w Polsce. Występuje w jaskiniach, piwnicach, studzienkach kanalizacyjnych. Ukąszenie bolesne i bardzo puchnie.

Bagnik przybrzeżny,  największy pająk w Polsce. Osiąga wielkość 7 centymetrów. Żyje w miejscach podmokłych. Jego ukąszenie powoduje nudności, wymioty opuchliznę.

 

Ukąszenie kleszcza

Kleszcze należą do grupy pajęczaków. Zagrożeniu z ich strony poświeciliśmy cały artykuł „Ukąszenie kleszcza – informacje praktyczne„.

 

 

Ukąszenie pchły

Najwięcej problemów z ukąszeniem owadów mają nasze czworonogi: psy i koty. Głównie za sprawą kleszczy i ukąszeń pcheł. Niestety takie pchły mogą przenieść się na człowieka. Raczej nie zamieszkają na nim, ale mogą go kąsać. Ukąszenia owadów tj. pchły objawiają się krostkami pojawiające się w liniach, seryjnie, jakby ktoś rysował je po ciele, jedna za drugą. Swędzą jak ukąszenie komara.

 

Pchły zwierzęce zazwyczaj nie mieszkają na człowieku, ale mogą znajdować się na łóżku, dywanie, kocu. Na człowieku chętnie mieszkają jedynie wszy, w tym wszy łonowe. Są nieco mniejsze. Jaja wszy zwane są gnidami. Są przytwierdzone do włosów i wyglądają jak łupież. Osoba na której pasożytują wszy nazywa się wszawicą.Wszawica jest kojarzona z ubóstwem i brakiem higieny. Jednak dzieci łatwo przywożą ją z wakacji. Kolonie, obozy, kontakt z innymi dziećmi. Wszy łatwo się przenoszą z człowieka na człowieka. Wszawica nie jest niebezpieczna o ile nie ma się alergii na wszy i ich kał.

 

Jeżeli zauważymy u dziecka wszawicę należy bezzwłocznie powiadomić o tym rodziców innych dzieci, które spotykały się z naszym dzieckiem. Zadbać o dokładną higienę przy pomocy odpowiednich preparatów, oraz wyczesać pozostałości w postaci gnid. Następnie przeprowadzić dokładną dezynfekcję jego odzieży, ręczników, kołdry, poduszek, koców, tapicerki, dywanów itp.

 

Turkuć podjadek

Turkuć podjadek to jeden z największych owadów w Polsce. Jego wielkość dochodzi do 6,5 cm. Większość swojego życia spędza w ziemi. Zdarza się, że ten owad ukąsi nas parą przednich odnóży. Powoduje to małe zadrapanie. Jest to jednak groźne. Turkuć podjadek nie posiada jadu, ale roznosi laseczki tężca, bakterii beztlenowej, niezwykle groźnej dla człowieka.

 

 

Ukąszenie meszki 

Meszki to niezwykle małe owady wielkości od 1,5 do 10 mm. Zazwyczaj nie przekraczają 6 mm. Żyją w pobliżu zbiorników wodnych stadami atakując swoje ofiary. Samice są pasożytami żerującymi na krwi innych zwierząt. Przenoszą organizmy chorobotwórcze. Toksyna wytwarzana podczas ukłucia, ukąszenia owadów takich jak meszek powoduje bóle głowy, nudności, wymioty, bóle stawów, a nawet gorączkę.

Meszki są szczególnie niebezpieczne dla osób, które się nie bronią. Niemowlaki, czy osoby w stanie upojenia alkoholowego są narażone na atak meszek, który może wywołać hararę, reakcję alergiczną skóry wywołaną wprowadzeniem do naszego organizmu śliny tych owadów. Alergia na jad meszek może doprowadzić nawet do śmierci osoby pokąsanej. Innym zagrożeniem jest atak plagi meszek. Atakują one tak zwierzęta wchodząc im do oczu, uszu, nosa. W ten sposób doprowadzają zwierzęta do szału i wzajemnego tratowania się.


Ukąszenie komara 

Nieco większymi owadami są komary. Znamy 40 rodzajów komarów, w których występuje 3,5 tyś różnych gatunków. Większość z nich żywi się rozkładająca się materią organiczną, ale niektóre z nich są krwiożerczymi wampirami.

Komary są wyposażone w specjalny aparat kłująco-ssący dzięki któremu mogą sprawnie żywić się krwią swoich ofiar. Podobnie jak u meszek robią tak jedynie samice, podczas gdy samce zaspakajają swoje potrzeby nektarem kwiatów. Ślina komarzyc zawiera substancje znieczulające miejsce ukłucia i zapobiegające krzepnięciu krwi. Ukąszenie odczuwamy dopiero podczas zasysania krwi. Substancje, które znajdują się w ślinie komara podrażniają skórę wywołując reakcję alergiczną. Miejsce ukłucia czerwienieje, puchnie i swędzi.

 

Alergia na ślinę komara nie jest jedynym zagrożeniem. Podobnie jak meszki, komary roznoszą wiele chorób zakaźnych. Są jak igły wielorazowego użycia. Do tej pory w Polsce komary rzadko przenosiły choroby. Najczęściej spotykano choroby odzwierzęce dirofilariozę i leiszmaniozę.

 

Ukąszenia owadów tj. komary i przenoszenie przez nie chorób

Choroby te są łatwo zwalczane przez układ immunologiczny zdrowego człowieka. Najczęściej nasi obywatele zarażali się od ukąszeń komarów jedynie podczas wyjazdów. Malaria, gorączka denga, żółta febra, gorączka zika, japońskie zapalenie mózgu. Komary, które roznoszące te choroby, u nas nie występowały. Dla nich było zbyt zimno. Musimy jednak mieć świadomość, że nasz klimat ciągle się ociepla. Wraz z ociepleniem następuje migracja zwierząt w tym owadów. Lekarze przewidują w Europie potencjalny wzrost liczby zachorowań przez wirusa Zika, na zapalenie mózgu oraz gorączki Dengę i Chikungunyę. Z z powodu Gorączki Zachodniego Nilu tylko w tym roku zachorowało w Serbii 780 osób. Nie byli to turyści, ale osoby zarażone u siebie w kraju, przez komary.

 

Ukąszenie, ugryzienie gza 

Giez, tak zwana ślepa mucha, czy mucha końska to wśród owadów najgorszy i najobrzydliwszy pasożyt jaki występuje w Polsce. Przede wszystkim jego ugryzienie jest bardzo bolesne. W jego ślinie nie ma substancji znieczulających. Gdy przebije się przez skórę po prostu wylizuje krew ofiary. Występujący rumień i swędzenie jest o wiele większe niż po ukąszeniu komara. Może utrzymywać się przez 4 dni i mieć średnicę 3 cm.

 

Nazwę mucha końska zawdzięcza miejscu, gdzie samice składają swoje jaja. Samica składa jaja na owłosieniu koni, czy bydła. Po 4-7 dniach pojawiają się larwy wnikają pod skórę, gdzie pasożytują przez 3 do 5 miesięcy zanim wydostaną się jako poczwarki i zakopią w ziemi. Tam dorastają do osiągnięcia postaci dorosłej owada, co trwa kolejne 7 miesięcy.

 

W internecie pełno jest niesmacznych filmów o hodowaniu gza ludzkiego. Nie są to jednak normalne przypadki, a jedynie wirtualna zabawa amatorów niesmacznych sensacji.

 

Użądlenie pszczoły

Pszczoły to pożyteczne owady domowe. W naturze występują one w Azji, Afryce i Ameryce Południowej. Pierwsze pszczoły zostały udomowione w III wieku przed naszą erą. Ich odwiecznym wrogiem są szerszenie i zanieczyszczenie środowiska środkami ochrony roślin. Oprócz wytwarzania miodu, zapylają kwiaty dzięki czemu rośliny owocują.

 

Pszczoły nie wykazują agresji do żądlenia. Jak zwykle u owadów żądło posiada jedynie samica, pszczoła robotnica. Ma ono długość 2,5 mm.  Gdy nas pszczoła użądli powinniśmy jak najszybciej go usunąć. Należy zrobić to delikatnie podważając go końcem szpilki, a następnie wyskrobać płaskim przedmiotem, na przykład pilniczkiem do paznokci lub pęsetą. Potem należy postępować tak by uśmierzyć ból i opuchliznę. W większości przypadków na użądlenie pszczoły skóra reaguje miejscowym zaczerwienieniem i opuchnięciem. Towarzyszy temu miejscowy ból i świąd. Po kilku godzinach objawy same ustępują.

 

Domowe sposoby na użądlenie

Po usunięciu żądła miejsce użądlenia przemyć wodą z mydłem szarym, a następnie odkażamy octeniseptem. Możemy też zastosować jakiś okład na opuchliznę. Na miejscowy stan zapalny polecane jest wcieranie papki z rozdrobnionej aspiryny, z dodatkiem sody oczyszczonej w celu zneutralizowania kwasu mrówkowego jaki występuje w żądle. Podobne działanie ma plaster cebuli, amoniak, czy ocet.

Jeżeli miejsce użądlenia zostało zbyt mocno rozdrapane należy założyć opatrunek jałowy, by zapobiec infekcji.

Użądlenie okolic szyi i głowy wymaga jak najszybszego kontaktu z lekarzem, gdyż stanowi zagrożenie życia.

Osoby uczulone na jad pszczeli powinny mieć zawsze przy sobie adrenalinę, hydrokortyzon, oraz leki antyhistaminowe. Tylko to może je uratować je przed wstrząsem anafilaktycznym.

 

 

 

Wstrząs anafilaktyczny

Żądło pszczoły zawiera histaminę, która powoduje reakcję alergiczną. Taką samą jak przy stosowaniu penicyliny, czy zjedzenie orzeszków ziemnych. Dlatego najczęściej osoby uczulone na penicylinę, czy orzeszki ziemne są również uczulone na jad pszczoły, czy innych owadów błonkoskrzydłych. Osobę taką cechuje ogólne osłabienie. Pojawiają się mdłości i wymioty. Występuje nasilone kichanie, świąd nosa i oczu. Twarz i język zaczyna puchnąć. W głosie pojawia się chrypka, nasila szum w uszach i niepokój. Kolejnym etapem są duszności, sinica, dreszcze, swędząca wysypka i bóle brzucha. Potem występują drgawki i utrata przytomności. Na końcu dochodzi do zatrzymania akcji serca. Zaobserwowanie symptomów wstrząsu anafilaktycznego jest sygnałem by jak najszybciej wezwać pogotowie.

 

Wstrząs anafilaktyczny w odpowiedzi na ukąszenie owadów – jak postępować?

Zaleca się by osoba uczulona na jad pszczoły zawsze miała przy sobie ampułkostrzykawkę z adrenaliną, którą należy wstrzyknąć zaraz po użądleniu. O takiej samej ampułkostrzykawce tyle, że z Clexane pisaliśmy w artykule dotyczącym Xarelto . Taki zastrzyk jest bardzo łatwo podać nawet osobie, która robi to pierwszy raz. Igła jest na tyle krótka, że nie wyrządzi się krzywdy. Adrenalina w ampułkostrzykawce to koszt około 25 zł. Jednak możemy mieć przy sobie adrenalinę w autowstrzykiwaczu, do samodzielnej iniekcji. Niestety jest ona 10 krotnie droższa. Lek podajemy domięśniowo wstrzykując pod kątem prostym w prawe udo. Wstrząs anafilaktyczny o różnym nasileniu dotyczy rocznie od 1 do 3 % społeczeństwa.

 

Użądlenie osy

Najczęściej narażeni jesteśmy na ukąszenie osy. Są upierdliwe, wszędzie ich pełno. Zlatują się na każdy posiłek jakby to właśnie dla nich był przygotowany. Nie ma znaczenia co jemy. Owoce, ciasto, lody, mięso, zupę. Najgorsze, że włażą nawet do puszki z piwem o czym najczęściej przekonujemy się, gdy jest już za późno. O ile pszczoły żyją sobie wygodnie w wybudowanych przez człowieka ulach, osy same budują sobie roje, które podwieszają na strychach, w szopach, na drzewach. Budulcem wyglądającym jak papier jest przeżute próchno starych drzew, zeschłych liści, mchu. Tam, gdzie jest ciepło i nikt im nie przeszkadza. Czasem mieszkają bezpośrednio w ziemi. Osy wbrew pozoru są pożytecznymi owadami.  Niszczą szkodniki roślin, usuwają padlinę, zapylają kwiaty, choć są w tym bardziej leniwe niż pszczoły.

 

Użądlenie osy, a użądlenie pszczoły

Użądlenie osy jest bardziej niebezpieczne niż użądlenie pszczoły. Przede wszystkim osa nie zostawia w ciele ofiary żądła przez co może atakować wielokrotnie. Po ukąszeniu podobnie jak w przypadku pszczół musimy obserwować, czy nie występuje wstrząs anafilaktyczny. Przemywamy miejsce użądlenia wodą z mydłem, odkażamy i staramy się okładami z lodu złagodzić ból towarzyszący użądleniu. Następnie postępujemy podobnie jak przy użądleniu pszczoły. Neutralizujemy kwas mrówkowy, zmniejszamy opuchliznę. Stosujemy do tego kremem lub płyn antyhistaminowym, okład z octu, roztworu kwasu bornego, sody oczyszczanej lub amoniaku, cebuli. Dobrze jest też podać wapno musujące. U osób uczulonych na jad postępujemy tak samo jak w przypadku pszczół.

 

 

Kiedy osy atakują?

Osy nie są owadami agresywnymi. Atakują gdy jest zagrożone ich gniazdo. Rozdrażnia ich gwałtowny ruch. Źle znoszą silne zapachy, perfumy, kosmetyki. Również nie lubią jaskrawych kolorów

 

Jak pozbyć się ich z ogrodu ?

Przede wszystkim przeglądajmy wiosną szopy, komórki i strychy. Wypatrujmy początków tworzenia się gniazd i zaraz je usuwajmy. Usuwajmy dostęp do bioodpadów. Wszelkie otwory w elewacji zabezpieczajmy siatką, a okna moskitierami.

 

Użądlenie trzmiela 

Trzmiele należą do grupy owadów pszczołowatych z uwagi na gęsto owłosiony, najczęściej kolorowy korpus. To bardzo pożyteczne i pracowite owady, które ciągle poszukują pyłku, którym się żywią i zapylają kwiaty. Żerowanie zaczynają, gdy tylko temperatura osiągnie 10 stopni. Do tego mają dużą wydajność w zapylaniu kwiatów. Trzmiele nie budują gniazd. Pasożytują społecznie, jak kukułki podrzucając swoje jaja w gniazdach innych owadów.

 

Podobnie jak pszczoły i osy trzmiele są wyposażone w żądło, które służy im do obrony. Rzadko z niego korzystają. Rzadziej niż pszczoły, i dużo rzadziej niż osy. Nie bronią gniazd przez co są mniej agresywne i mniej napastliwe. Żądło trzmieli nie ma haczykowatych zakończeń dlatego nie pozostaje na długo w skórze ofiary. Do tego jad trzmieli nie jest tak szkodliwy jak jad pszczół. Może wystąpić na krótko obrzęk tkanki podskórnej. Również u osób uczulonych na jad, wstrząs anafilaktyczny ma lżejszy przebieg.

 

Ukąszenia owadów na przykładzie szerszenia

Najgorszą sławę wśród owadów błonkoskrzydłych ma szerszeń europejski zwany też szerszeniem groźnym. Przede wszystkim przeraża nas ich rozmiar. Wielkość samicy dochodzi do 3,5 cm.

 

Są to największe owady z rodziny osowatych, które żyją w Europie. Typowym miejscem siedliskowym szerszeni są lasy liściaste i rosnące w nich dęby. Utrata siedlisk w związku z wycinką drzew skłania szerszenie do migracji na tereny zurbanizowane, w których czują się coraz lepiej. Gniazda budują zarówno w dziuplach drzew jak i w norach ziemnych. Na terenach zurbanizowanych chętnie korzystają z domków dla ptaków, budek lęgowych i szczelin w elewacji budynków. Podobnie jak osy, szerszenie budują również gniazda z masy papierowej wytwarzanej z przeżutego drewna i śliny. Średnica takich gniazd dochodzi do 50 cm. Podobnie jak u innych owadów samce szerszeni nie mają żądła. Szerszeń żywi się owadami, owocami i sokami niektórych drzew.

 

Z uwagi na zjadanie muchówek są to owady pożyteczne. Niestety szerszenie wyrządzają również znaczne szkody. Zjadają pszczoły, nadgryzają dojrzałe owoce, niszczą gałęzie młodych drzew. Tym samy powodują znaczne szkody w sadownictwie i leśnictwie.  Uszkadzają również niezabezpieczone drewniane konstrukcje. Przegryzają folię paroprzepuszczalne przy dachach budyków. Stanowią poważne zagrożenie przy ukąszeniu i użądleniu.

Ukąszenie i użądlenie szerszenia

Jad szerszeni jest nieco silniejszy od jadu pszczół i os. Jednak użądlenie szerszenia jest dużo bardziej bolesne z uwagi na głębszą penetrację. Nie jest prawdą, że kilkukrotne użądlenie szerszeni powoduje śmierć. Podobnie jak w przypadku pszczół i os, jeżeli ich ofiara nie ma alergii na jad, nawet wielokrotne użądlenia szerszeni nie są dla niej śmiertelne. Dawka śmiertelna u człowieka musiałaby wynosić setki ukąszeń. Od 10 do 90 mg toksyny na kilogram ciała. Jedno wstrzyknięcie jadu to 0,2 mg.

 

Szerszenie są dużo mniej agresywne od pszczół i os. Zazwyczaj trudno je sprowokować do ataku. W przypadku użądlenia przez szerszenia postępujemy tak jak w przypadku pszczół i os. Przy ugryzieniu postępujemy tak jak w przypadku turkucia podjadka. Ukąszenie szerszenia wiąże się również z ryzykiem zakażenia tężcem.

 

Metody na pozbycie się szerszeni są podobne do metod jakimi pozbywamy się os. Gniazda szerszeni najlepiej pozbyć się zimą, gdy temperatura otoczenia nie przekracza 10 st. C. Szerszenie w tym okresie giną, a królowa przebywa poza gniazdem. Możemy być niemal pewni, że gniazdo będzie puste.

 

 

Jak podaje „Deutsche Welle” w Niemczech wprowadzono prawo zakazujące zabijania pszczół, os, czy szerszeni. Nie wolno też niszczyć ich gniazd. Za zabicie osy grozi kara w wysokości 65 tyś. Euro. DW uspokaja, że do tej pory osoby, które wbrew prawu zabiją osę zapłacą karę nie większą niż 10 tyś. Euro. Najwyższe kary za zabicie owadów obowiązują w Brandenburgii.

Udostępnij:
Tweet about this on Twitter
Twitter
Share on Facebook
Facebook
Admin

Written by Admin

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.