Naleśniki to jedno z najprostszych dań, które z powodzeniem mogą serwować nawet początkujący „kucharze”. Łatwo też wyzwalają przeróżne kulinarne inspiracje, zachęcają do eksperymentowania w kuchni. Można je podawać na ciepło i na zimno, na słodko jak i na słono, w formie deserów, przekąsek, czy dań głównych. A wymyślne smakują bez niczego. Pasują na piknik, na grilla, są podawane zarówno w fast foodach, w plażowych naleśnikarniach jak i ekskluzywnych restauracjach. Ilu kucharzy, tyle pomysłów na ciasto, to samo z dodatkami i pomysłami na farsz.

Co robią naleśniki w Poradniku Zachowajmy Zdrowie, skoro nie jest to zdrowa żywność?

Zazwyczaj składnikami ciasta naleśnikowego jest mąka pszenna, jajko, do tego – olej i cukier puder, nie wspominając o bitej śmietanie, polewie czekoladowej, miodzie, owocach zatopionych w syropie. Oczywiście takich naleśników nie polecamy. Co prawda trochę słodkości, od czasu do czasu, nie jest grzechem, na przykład na Walentynki, ale i wówczas można zrobić ciasto ze zdrowych składników, a zamiast cukru pudru posłużyć się na przykład stewią.

Jakie składniki do ciasta naleśnikowego? 

Przede wszystkim woda i mleko. Pół na pół. To idealne składniki na naleśniki cienkie, zawijane. Takie do farszu. Jeżeli chcemy otrzymać pulchne naleśniki polecam wodę gazowaną, lub zamiast mleka świeżego mleko zsiadłe lub jogurt. Można dodać zsiadłe mleko, jak mleko skwaśnieje i nie wiecie co z nim zrobić, aby nie marnować jedzenie, odpowiedź jest prosta – zróbcie naleśniki.

Naleśniki z wody gazowanej i jogurtu bardziej przypominają racuszki niż typowe naleśniki i to bez dodawania proszku do pieczenia. Z takiego ciasta z dodatkiem drobno pokrojonego jabłka można zrobićsię naleśniki na specjalne okazje, posypując je stewią. Do naleśników nie dodajemy za dużo mąki pszennej. Jeżeli już to w niewielkiej części. Zazwyczaj jest to mąka pełnoziarnista.

Rezygnujemy  z dodawania do naleśników jajka.

 

 

Naleśniki bez jajek

Z uwagi na wysoki cholesterol unikamy w naszej kuchni jajek. Jajka w cieście naleśnikowym doskonale zastępuje mielone siemię lnu. Jedno jajko zastępują dwie łyżki mielonego siemienia. Poza tym len dobrze wpływa na drogi oddechowe. Do ciasta nigdy nie dodaję cukru, ani innych substancji słodzących (poza mąką z chleba świętojańskiego), natomiast zawsze odrobinę solę. Gdy ciasto jest za mało zwarte dodaję odrobinę oleju rzepakowego. Maksymalnie jedną łyżkę przy większej ilości ciasta.

 

Co można dodać do ciasta  naleśnikowego zamiast mąki pszennej?

Odkąd znajomi ze Śląska polecili nam ostropest plamisty, stał się on stałym składnikiem naszych naleśników. Przede wszystkim dobrze zagęści ciasto. Ostropest plamisty jest ponoć dobry na wątrobę i ogólny detoks organizmu. Przy cukrzycy typu 2 wskazane jest wspomaganie wątroby, a ostropest świetnie się do tego nadaje. Ciasto naleśnikowe musi mieć konsystencję śmietany. Nie za gęste, ale i nie za rzadkie, by dobrze się rozprowadzało na patelni. Do mieszania ciasta naleśnikowego wystarczy łyżka lub trzepaczka. Można też do ciasta dodać różne przyprawy. Suszona mięta, świeży rozmaryn, mielony jałowiec, majeranek, szczypiorek, suszoną paprykę lub pomidory suszone. Sami popróbujcie. Jednak to samo można dodać osobno – do farszu, bo przecież nie wszyscy lubią jakieś przyprawy.

Zamiast mąki pszennej lub jako dodatek do niej można użyć różnorodnych składników. Na przykład mąki z ciecierzycy. To doskonały składnik również do pieczonych ciast. Najlepiej stosować z mąką pszenną w stosunku 1:1. Z wakacji nad Adriatykiem można przywieść mąkę z chleba świętojańskiego. Jej chorwacka nazwa to „rogač„.  Rogacz (spolszczona nazwa) dobrze sprawdza się jako dodatek do naleśników na słodko bo daje posmak lekko czekoladowy.  Idealnie nadaje się także do ciast pieczonego ciasta, na przykład marchewkowego. Do ciasta na słodkie naleśniki niektórzy dodają również nieco kakao. Jednak osobiście staramy się go unikać z uwagi na fakt, że podnosi ciśnienie.

 

 

Na majówkę postanowiliśmy zrobić naleśniki z dyni. Takie specjalne, z pierwszomajowego ogniska. Mamy do tego specjalne patelnie na długich kijach.

 

Przepis na naleśniki z dyni:

 Składniki:             około 1 kg dyni bez środka,

                               łyżka mąki żytniej,

                               łyżka mąki pełnoziarnistej,

                               3 łyżki mielonego ostropestu plamistego,

                               dwie gałązki świeżego rozmarynu, obranego,

                               szczypta soli,

                               olej rzepakowy,

                               bez wody bo dynia puściła sok i było go za dużo.

 

Obrać dynię ze skórki i zetrzeć na tarce lub w maszynce. Zostawić na noc by puściła sok. Rano, gdy soku jest za dużo odlać go do osobnego naczynia by ewentualnie potem dodać, jak ciasto będzie za gęste. Następnie dodajemy mąkę żytnią i pełnoziarnistą oraz ostropest plamisty. Potem mieszamy wszystko łyżką by była zwarta, jednolita konsystencja. Przed wlaniem ciasta na patelnię powinno się ją rozgrzać. W tym roku dzieci postanowiły kupić olej w spreju (?). Nie wiem czy to będzie dobry pomysł. Zazwyczaj nadmiar oleju odsączam na ręczniku papierowym, być może teraz będzie go mniej.

 

 

A co z farszem do naleśników?

Farsz do naleśników to już zupełnie inna sprawa. Do naleśników z dyni pasuje np. biała (starta) rzepa z selerem, z dodatkiem niskotłuszczowego gęstego jogurtu. Bez żadnych przypraw, nawet soli. Wystarczy zetrzeć seler i białą rzepę i dodać jogurt.

Można także dodać mięso z cebulą i pomidorami albo broccoli – brokuły z sosem jogurtowo-czosnkowym. Do naleśników świetnie też pasuje szpinak z odrobiną fety i łososiem. Jako przekąska do naleśników nadaje się wszystko. Może zastępować pieczywo (w naszym przypadku chrupkie) ale trzeba pamiętać, że nawet najzdrowsze naleśniki są bombą kaloryczną.

Inną postacią naleśników są różne składniki w cieście naleśnikowym.

Mięso w cieście naleśnikowym. Najlepszą potrawę „naleśnikową” jedliśmy w górach słowackich, w schronisku w dolinie Vratnej. Był to „bravčový rezeň”. To ser z wędzonym boczkiem zawinięty z kotlet z piersi kurczaka i to wszystko właśnie w cieście naleśnikowym. Bardzo dobre, ale i bardzo kaloryczne. Zamiast tego można podać na obiad wcześniej upieczone i pokrojone kotlety z piersi kurczaka w cieście naleśnikowym. Jeśli nasi goście to wegetarianie lub weganie, to można podać zamiast mięsa paluszki surimi. To dobra alternatywa ma przekąski podczas spotkań ze znajomymi.

Śledzie w cieście naleśnikowym. Wystarczy do ciasta naleśnikowego wrzucić pokrojone na dwu centymetrowe paski śledzie a la matiasy. Oczywiście wówczas ciasta nie solimy. Na patelnię, podobnie jak w przypadku kurczaka, i surimi wylewamy małe ilości ciasta naleśnikowego, tak aby w każdym placuszku był jeden „załącznik”. Tak samo możemy zrobić naleśniki na słodko – z kawałkami jabłka lub bananami. Jednak banany w cieście naleśnikowym mają dużo kalorii. Ale dla sportowców czy chudziutkich niejadków to świetny pomysł na pozywne śniadanie czy smaczną kolację.

 

Udostępnij:
Tweet about this on Twitter
Twitter
Share on Facebook
Facebook
Admin

Written by Admin

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.