Internetowe Konto Pacjenta, e-recepta, zwolnienia elektroniczne, e-konsultacje lekarskie stały się dość przypadkowo idealnym sposobem na walkę z pandemią. Do tej pory „wynalazki” związane z dostępem do internetu, komputerem, czy innym urządzeniem umożliwiającym komunikację z siecią były postrzegane jako uzależniające zabawki służące rozrywce. Rok 2020 z pewnością będzie wspominany przez dziesiątki lat jako rok odmiany cywilizacyjnej w tym zakresie. Pandemia koronawirusa, globalne zamknięcie wszystkich w domach zmusiło nas do łącznia się ze światem zewnętrznym wyłącznie za pośrednictwem mediów.

Internet jako interaktywna forma komunikacji

Od lat dzięki internetowi zarabiamy pieniądze, załatwiamy sprawy urzędowe, korzystamy z bankowości internetowej, robimy zakupy, sprzedajemy różne drobiazgi. Internetowo zamawiamy jedzenie, taksówkę, kupujemy wakacje, zamawiamy bilety na samolot, czy na różne imprezy rozrywkowe i kulturalne. Przyzwyczailiśmy się do tego, traktując to jako wygodny gadżet, oszczędzający czas i prowizje za jakie musimy płacić za transakcje w realu.

W 2020 roku z powodu koronawirusa internet jako interaktywna forma komunikacji stał się podstawową formą uczestnictwa w życiu zawodowym, szkolnym, publicznym, rodzinnym i towarzyskim dla wszystkich. Okazało się nawet, że internet nas leczy. Nie tylko ułatwia korzystanie ze służby zdrowia, ale wręcz umożliwia nam leczenie. Nie chodzi tu o porady dr Google , lecz o elementarny dostęp do służby zdrowia.

Rejestr Usług Medycznych

Od momentu transformacji zaczęto zastanawiać się nad sposobami usprawnienia służby zdrowia. Już w 1990 roku zrozumiano, że problem źle funkcjonującej służby zdrowia nie polega li tylko na dostarczeniu jej większej ilości pieniędzy, ale na usprawnieniu jej organizacji. W wielu krajach robiono różne eksperymenty nad poprawą lecznictwa. Zmieniano proporcje współistnienia prywatnego i publicznego sektora świadczonych usług medycznych. Zmieniał się również organizator – płatnik obsługi medycznej. Mieliśmy Kasy Chorych, a potem Narodowy Fundusz Zdrowia. Starano się ułożyć współpracę miedzy niepublicznym sektorem lecznictwa, a publicznym, który dodatkowo podzielono na jednostki podlegające władzy samorządowej i państwowej. By w tym wszystkim dostrzec potrzeby poszczególnych chorych trzeba było wprowadzić Rejestr Usług Medycznych, umożliwiający kontrolę kosztów ich leczenia. Ukrócić nadużycia, polegające na wyłudzaniu środków finansowych za nie wykonywane usługi medyczne, a dzięki temu podnieść wydajność systemu.

 

 

Funkcja kontrolno-informacyjna

Prowadząc pierwsze prace nad Rejestrem Usług Medycznych (RUM) od 1996 roku skupiono się na funkcji kontrolnej tego projektu. Chodziło o monitorowanie przepływu środków publicznych finansujących porady, badania, zabiegi. System ten pozwalał kontrolować placówki medyczne. Wiązał wykonywane czynności, z konkretnym chorym. W 2009 roku podjęto decyzję o wprowadzeniu kompleksowej informatyzacji służby zdrowia. Wytyczono najważniejsze obszary modernizacji systemu i określono kolejność wdrażania poszczególnych jej instrumentów. W 2013 roku wystartował eWUŚ (Elektroniczna Weryfikacja Uprawnień Świadczeniobiorców), dzięki któremu skończył się obowiązek ciągłego chodzenia do różnych placówek medycznych z kwitkami opłacanego ZUS. Przychodnie, poradnie, szpitale mogły łatwo zweryfikować czy choremu przysługuje bezpłatne leczenie i gdzie (w jakim województwie) opłaca składki. Dzięki temu finansowanie leczenia przestało być wiązane z miejscem jego zamieszkania chorego, czy jego pracy. Płacono tam, gdzie się leczył.

Zintegrowany Informator Pacjenta

Równolegle z elementami kontrolnymi NFZ wprowadził od 2008 roku ZIP, czyli Zintegrowany Informator Pacjenta. Dzięki niemu pacjent mógł sam kontrolować usługi medyczne z których korzysta. Obecnie dzięki tej platformie może sprawdzić wszystko. Dowiedzieć się o poszczególnych poradach i zabiegach. Wie jakie leki mu przepisywano i w jakich dawkach. Na platformie ZIP możemy ustalić, gdzie są najkrótsze kolejki do specjalistów, jakie zabiegi nam przysługują. Korzystając z ZIP możemy zapisać się do sanatorium. Ważnym udogodnieniem tego systemu informatycznego jest możliwość szybkiego uzyskania kart eKUZ (Europejska Karta Ubezpieczenia Zagranicznego) uprawniającej do bezpłatnej opieki lekarskiej na terenie całej Unii Europejskiej.

Elektroniczna Dokumentacja Medyczna

Kolejnym wyzwaniem informatycznym do wprowadzenia w naszym  systemie obsługi medycznej stała się Elektroniczna Dokumentacja Medyczna (EDM). Początkowo był to program umożliwiający przychodniom i szpitalom zastąpienie dokumentacji papierowej pacjenta przejrzystymi i zunifikowanymi elektronicznymi rekordami danych o pacjencie i jego leczeniu. Możliwość wdrażania przez placówki medyczne takiego elektronicznego systemu prowadzenia kart pacjenta zatwierdzono Rozporządzeniem Ministra Zdrowia  w 2011 roku. Początkowo elektroniczne karty pacjenta były alternatywną dokumentacją, ale od 2014 wykluczono formę dokumentacji papierowej. Zunifikowanie Elektronicznej Dokumentacji Medycznej pacjenta pozwoliło na rozszerzenie jej dostępności między różnymi lekarzami i placówkami medycznymi. W ten sposób powstała jednolita wspólna bazy danych o pacjencie. To umożliwiło zakończenie patologicznego stanu braku przepływu informacji między różnymi lekarzami, poradniami i szpitalami leczącymi pacjenta. Specjaliści mogą łatwiej zdiagnozować pacjenta i wdrożyć właściwe leczenie. Zmniejsza się dzięki temu ilość ewentualnych pomyłek lekarskich wynikających z braku konsultacji medycznych. System ten łatwo pozwala zajrzeć lekarzom do wyników ostatnich badań laboratoryjnych, przez co nie trzeba ich powielać bez potrzeby. Wiedzą jakie leki pacjent bierze i na jakie jest uczulony.Od 2019 roku do obowiązku wpisywania swoich zabiegów w EDM zobligowano fizjoterapeutów. Dzięki temu i oni muszą dokładnie zapoznać się z przebiegiem leczenia swoich podopiecznych i dostosować zakres zabiegów do ich chorób o czym informują w EDM.

 

Elektroniczne zwolnienia lekarskie

Stworzenie bazy elektronicznej dokumentacji o pacjencie otworzyło dodatkowe możliwości wykorzystania tego systemu. Kolejnym udogodnieniem stały się e-zwolnienia lekarskie (e-ZLA). Możliwość wystawiania takich zwolnień wprowadzono w 2016 roku, a od grudnia 2018 roku jest to forma obowiązująca. Dzięki temu już podczas wizyty lekarskiej, gdy pacjent otrzymuje zwolnienie lekarskie jest ono widoczne w ZUS i u pracodawcy. Nie ma już konieczności by osoby chore dostarczały zwolnienie do swojego zakładu pracy, a ZUS może natychmiast sprawdzić czy chory faktycznie odbywa terapię w domu lub innym miejscu. To znacznie ułatwiło rozpoczęcie leczenia przez chorego, a jednocześnie ograniczyło nadużycia w tym zakresie. Dodatkowo wszyscy lekarze leczący daną osobę wiedzą, że korzystał on z przerwy w pracy.

 

E-recepta

Od 2018 roku do systemu służby zdrowia zaczęto wprowadzanie e-recepty, a od 1 stycznia 2020 roku forma ta jest obowiązująca. Zalety e-recepty są znaczne. Przede wszystkim skończyła się era, gdy recepty były wypełniane ręcznie, a aptekarze jak wróżki domyślali się o jaki lek chodzi lekarzowi. To samo dotyczyło dawkowania leku. Dowcipy krążyły o tym czyje pismo jest najbardziej nieczytelne. To nie było śmieszne bo chodziło przecież o zdrowie i życie pacjentów. Zły lek, żłe dawkowanie mogło skończyć się tragicznie.

Zakończył się również etap biegania po aptekach żeby w całości zrealizować receptę. Teraz e-recepta pozwala zakupić lek w dowolnym czasie przeznaczonym do jej realizacji. Co ważne wszystko jest rejestrowane w systemie. Widać czy pacjent w ogóle wykupił leki i kiedy to zrobił. Można sprawdzić jakie jest dawkowanie leków i który lekarz zapisał ten lek. To jest istotne, gdy po jakimś czasie przyjmowania leku, inny lekarz będzie chciał sprawdzić z jakiego powodu przepisano dany lek i czy można go zmienić. Elektroniczna Dokumentacja Medyczna szybko umożliwia korekty w terapii. Ułatwia kolejnym lekarzom podjęcie właściwej decyzji, i to na każdym etapie leczenia, nawet po kilku latach.

 

 

Internetowo Konto Pacjenta

W 2019 roku rozpowszechniła się aplikacja Internetowe Konto Pacjenta. Łączy ona funkcje informacyjną o przebiegu leczenia z możliwością łatwiejszego korzystania z przysługujących świadczeń, takich jak chociażby e-recepty. Pacjent ma na swoim smartfonie, czy laptopie informacje o wystawionych na niego receptach i dawkowaniu leków. Wie również, które leki już wykupił i do kiedy może wykupić pozostałe. Dzięki temu ułatwione jest planowanie uzupełniania leków, które już się kończą. To bardzo praktyczne udogodnienie. Czasem zapominamy, które leki są na receptę, a które nie. Przykładowo idąc do apteki aby uzupełnić domową apteczkę w magnez i potas zapomnieliśmy, że o ile magnez jest bez recepty to potas, zwłaszcza w dawkach leczniczych wymaga recepty. Czy musimy wyjść z apteki z „kwitkiem”? Nie. Kontaktujemy się z naszym lekarzem, a on wystawia nam e-receptę na ten lek, którą realizujemy zaledwie po kilkunastu sekundach. Taki gadżet niezwykle usprawnia życie.

 

Pandemia, a informatyzacja służby zdrowia

Nowe rozwiązania w służbie zdrowia, zwłaszcza jej informatyzacja jak i możliwość korzystania z usług medycznych dzięki internetowi stała się balsamem na problemy jakie w 2020 roku sprawiła nam pandemia koronawirusa. Ograniczenie do minimum naszej mobilności poza domem powoduje, że skorzystanie z porady lekarskiej w realu jest wręcz niemożliwe, a z pewnością bardzo niewskazane. Placówki służby zdrowia stały się jednym z najczęstszych źródeł zakażenia zarazą COVID 19. Dlatego Ministerstwo Zdrowia, Sanepid i media apelują by korzystać z e-konsultacji lekarskich. Nawet w przypadku podejrzewania zakażenia koronawirusem!  Wdrożenia obsługi chorych drogą elektroniczną są dziś jak zbawienie. Mało które posunięcie rządzących zasługuje na takie uznanie. Informatyzacja służby zdrowia z pewnością ograniczyła rozwój pandemii i dała szansę na leczenie, a może nawet na uratowanie życia wielu osobom.

 

 

Jak dziś możemy reagować w przypadku choroby?

Załóżmy, że w pracy, którą wykonujemy w realu zauważymy, że katar, który mamy od kilku dni zamiast się zmniejszać załzawił nam oczy, wystąpił do tego kaszel, mamy dreszcze, i będąc pod wpływem sugestii medialnych zaczynamy odczuwać duszności, zawroty głowy itp. Informujemy o tym swojego przełożonego i kontaktujemy się telefonicznie z naszym lekarzem pierwszego kontaktu. On wystawia nam e-zwolnienie lekarskie, i e-receptę na leki, które pozwolą na dalszą obserwację naszego stanu zdrowia w domu. Informujemy o tym pracodawcę, kupujemy leki i idziemy kurować się do domu. Jeszcze zanim skończy się nasz czas pracy w danym dniu jesteśmy zdiagnozowani, zaopatrzeni w niezbędne lekarstwa, a nasz pracodawca dostał nasze zwolnienie lekarskie dokumentujące naszą niezdolność do pracy.

Przypomnijcie sobie jak to wyglądało wcześniej. Musieliśmy siedzieć w pracy. Potem czekało nas umawianie się na wizytę do lekarza na rejonie i odstanie w kolejce wśród chorych w przychodni. Następnie dostaliśmy papierową receptę i czekało nas szukanie leków po aptekach. Papierowe L4 to była konieczność zawożenie go do pracy.

A gdzie był czas na leczenie w domu?

Przecież przy przeziębienie wystarczy przeleżeć w łóżku maksymalnie kilka dni, a może kilka godzin.

A co jeżeli to nie jest przeziębienie, a koronawirus?

Po drodze mogliśmy zarazić dziesiątki osób, albo zarazić się od nich!

A tak być może przechorujemy chwilową niedyspozycję bez większych konsekwencji, ciągle bez wychodzenia z domu.

 

Nowoczesne aplikacje w służbie zdrowia

Być może pandemia przekona ludzi do powszechnego korzystania z najnowszych technologii. Dostępne są przecież aplikacje na różne choroby. Korzystają z nich cukrzycy, czy osoby chore na serce. Przykładowo Aplikacja AFDetect monitoruje całodobowo rytm pracy serca i migotania przedsionków. W razie pogłębiającej się bradykardii ostrzega chorego. Może nawet automatycznie powiadomić pogotowie ratunkowe o zatrzymaniu akcji serca. Wówczas liczy się każda minuta, by uratować życie.

Innym przykładem są aplikacje do kontroli osób na kwarantannie. Mają funkcję lokalizacji miejsca przebywania, a organy kontrolujące mogą zażądać wykonanie zdjęcia online by potwierdzić, że to on ma przy sobie telefon. To wzmacnia dyscyplinę osób zarażonych.

 

Udostępnij:
Tweet about this on Twitter
Twitter
Share on Facebook
Facebook
Admin

Written by Admin

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.